marzenia,  porady,  problemy,  życie

Bez urazy

W ciągi tej minuty pewnie kilkaset osób zadało sobie pytanie pt: „jak żyć?”. To pytanie mogło przyjść do nich po ciężkim dniu pracy, po kłótni z szefem czy żoną. Mogło przyjść po prostu, a mogło przyjść po to by w końcu chcieć uzyskać na nie odpowiedź

Mam takie dni, że wiem jak żyć, idę do przodu, chcę się rozwijać, ale są też takie inne dni, takie szare. Kiedy je analizuję to widzę, że zazwyczaj to ktoś zabrał mi moje kredki i dlatego widzę tylko odcienie szarości.

Z tej historii nauczyłam się jednego. Na naszej drodze pojawiają się i będą pojawiać, różni ludzie, którzy po prostu zabierają nam nasze kredki. Nie jest wtedy już tak kolorowo. My wtedy powinniśmy zrobić tylko jedną rzecz.

Najtrudniejszą rzecz.

Kupić sobie nowe kredki.

Nie wyrywać komuś tych naszych starych kredek, nie wypominać, nie obgadywać, nie wrzeszczeć… Możemy jedynie zapytać, wyjaśnić, oznajmić bo aby pójść dalej (jeśli chcemy pójść dalej) musimy odpuścić. MUSIMY WYBACZYĆ.

Zazwyczaj wypominamy, obrażamy się i wrzeszczymy, ale ja tutaj piszę co mamy zrobić aby pójść dalej. Jeśli nie chcemy iść dalej, nie musimy wybaczać.

Uraza w sercu więcej znaczy niż „zwykła uraza w sercu”.
Znaczy, że ta uraza urośnie jeszcze większa, bo już ją tam posadziłeś… Więc, tylko jeśli wybaczysz – zniknie.

Dla mnie to ogromna lekcja w życiu, jedna z najtrudniejszych, gdy ktoś życzy Ci źle, zazdrości wspaniałego męża, psa, kota, rybek i czegokolwiek innego, można powiedzieć wbija nóż w plecy, a Ty masz wybaczyć. Ktoś Ci dokucza, ktoś Cię dręczy, a Ty masz wybaczyć. Jednak powiem Ci to jest jedyna rzecz, którą musisz zrobić by być wolnym.

Jeśli nie umiesz wybaczyć, wiedz, że jest Ktoś kto wybaczył Ci wszystko, by to zrozumieć, Ty też musisz wybaczyć innym. Poproś o to Niego.

By żyć, dobrze być wolnym.

Mrs Kingulencja

2 komentarze

  • Zofka Filozofka

    Dziękuje Ci bardzo za ten wpis, był mi naprawdę potrzebny i idealnie wpasował się w moją sytuację. Sama miałam kiedyś taką osobę, która „wbijała mi nóż w plecy” i wprowadziła duży zamęt w moim życiu. Dopiero niedawno udało mi się jej wybaczyć, bo rozumiem dlaczego tak robiła (depresja, kompleksy i bardzo niskie poczucie własnej wartości), ale wiem, że na pewno nigdy nie chcę mieć z nią już więcej styczności. Poza tym u mnie to było jeszcze trudniejsze, bo raz jej przedtem wybaczyłam. Jak u Dawida i Saula.

    PS. Świetne porównanie do kredek :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *