porady,  problemy,  życie

Pilnujesz swego serca?

Każdy „wpuszcza” różne rzeczy do swojego serca. Pojawia się więc pytanie czy serce jest odpowiednim wyznacznikiem przy podejmowaniu decyzji? Zależy.

W Biblii przeczytałam żeby pilniej niż wszystkiego innego strzec serca swego, ponieważ życie ma tam swoje źródło.

Od nas zależy jakimi ludźmi będziemy, a dokładniej od stanu naszego serca. Każdy karmi się czym chce. W związku z tym każdy inaczej funkcjonuję. Ten odżywia się zdrowo, biega, śpiewa i skacze, a ten je tylko fast&foody, leży, marudzi i płaczę.

Jesteś tym czym jesz.

Nie będzie więc inaczej jeśli nakarmisz się czymś poprzez Twoje zmysły jak wzrok i słuch.

Jedząc codziennie głupie seriale, filmy, gry lub słuchając codziennie narzekania innych, przeklinania innych będziesz tym.

Czasem nie sposób tego uniknąć, ok. Jednak to my wybieramy co oglądamy i z kim spędzamy czas. To my decydujemy kim chcemy być. Jeśli nie masz tej świadomości i tkwisz w tym bagnie, wyjdź z tego, przecież w bagnie lubią być tylko świnki…

Przeczytaj wartościową książkę, posłuchaj pięknej muzyki, wyjdź na spacer z kimś kto docenia życie. Nie zatruwaj się głupim jedzeniem, tutaj mam na myśli te rzeczy, które wpuszczasz do swojego serca.

Mamy jedno życie i jedno serce. Doceńmy więc życie i zadbajmy o swoje serce.

Ja dbam o czystość mojego serca. Kiedyś było ono bardzo poranione i zatrute, ale teraz jest nowe!

Uciekam od ludzi, którzy w jakikolwiek sposób chcą mnie zatruć. Mogę im jedynie pomóc, ale nie przystaję z nimi bo nie chcę być taka jak oni.

Wiecie, życie jest proste, jeśli znajdziemy tę prostotę będziemy mogli cieszyć się każdą chwilą lub chociaż próbować mimo przeciwności bo naprawdę mamy wybór! Możemy strzec swojego serca – jeśli chcemy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *