kobieta,  porady,  problemy,  wiara,  życie

„Wywiad jakiego jeszcze nie było”

Pojawił się ostatnio wywiad z Agnieszką Chylińską. Uważam, bardzo dobry wywiad.

Mogłabym po prostu wstawić link jednak czuję ogromną potrzebę dodania słów kilka.

W dzisiejszym świecie często słyszy się słowo nawrócenie. Ja sama często je używam. Co jednak ono oznacza?

„Pojawia się w człowieku potrzeba, potrzeba zrozumienia tego, że jest się „łajdakiem” jak mówi Agnieszka – i takim trzeba przyjść do Boga.”

Niektórym to przychodzi łatwo, sama osobiście znam ludzi, których Bóg wyciągnął z wielkiego bagna i zmienił bardzo szybko. Agnieszka mówi, że u niej to się nie udało. Chciała stać się lepszą osobą i żyć „pod linijkę”. Wzięła się za zmontowanie życiowego CV i udowodnienie Bogu, że jest porządna.

„Ale demony przylazły.” – mówi.

Właśnie. Nawrócenie to zrozumienie, że jest się „łajdakiem” i przyjście jako „łajdak” do Boga. Jednak jest to także proces, jest to także walka o naszą duszę. Gdy się nawracamy zaczynamy widzieć więcej niż tylko siebie, zaczynamy widzieć Boga. Boga, który jest idealny, a my nieidealni. Jest to więc proces upodabniania się do Niego. Chcemy być lepsi, być jak On, bez skazy i zmazy…

„Może wrócę do tego dziewictwa, bardzo chce wrócić do tej dziewczyny.”

Opowiada o dzieciństwie, nieszczęśliwej miłości i o skutkach, które niesie do dziś.

O.N.A miała trudną przeszłość. W wywiadzie oznajmia, że gdyby nie jej ciekawość świata dawno by jej tu nie było. Chciałaby wrócić do tego stanu przed wszystkimi zranieniami.

Uważam, że każdy z nas przeszedł w życiu coś, czego nie umiał nieść, dlatego stało się to ciężarem. Ciężar ten nie pomaga iść do przodu, a raczej wymaga ciągłych wyrzeczeń. Przede wszystkim wyrzeczenia się radości. Gdy mamy ciężar (wyobraź sobie, że niesiesz ciężki plecak) nie łatwo nam iść do przodu. Musimy go zostawić by pójść dalej, pójść swobodnie…

Plecakiem może być wszystko. Grzech, niewybaczenie, strach, ból, przeszłość.

Trzeba ten plecak zdjąć i oddać Komuś.

„Wierzę po prostu w to, że jak walisz prosto z mostu i jesteś w tym uczciwy (…) na swój łajdacki sposób. Jak mówisz po prostu jestem rozwalona, nie daje sobie rady… I jakaś osoba powie – kurde, ale ja czuje to samo…”

Chciałam dotknąć tego tematu, ponieważ wiem, że żyjemy w okrutnym świecie. Świat często równa nas z błotem. Jestem wdzięczna za ten wywiad, ponieważ pokazuję prawdę o człowieku. Nie śmiem twierdzić, że w wywiadzie znajdziemy jakieś religijne przesłanki. Na odwrót. Jest to po prostu wywiad, szczery wywiad. Agnieszka podzieliła się swoją historią, swoimi słabościami i dosłownie kilkoma słowami podsumowała jak wygląda teraz jej relacja z Bogiem. Oto one:

„Ja przychodzę jako łobuz i mówię: Czy taką mnie kochasz? (…) Czy to prawda, że właśnie taką będziesz mnie kochał? Właśnie taką? Niedobrą, egoistyczną, robiącą rzeczy złe, robiącą rzeczy podłe? Czy taką mnie kochasz?”

Teraz ta modlitwa jest żarliwsza i myślę, że teraz ta modlitwa jest bardziej prawdziwa. To jest przyjście do przyjaciela któremu się kłamało przez te lata… – mowi Agnieszka.

„Wszystko zwaliłam – a On mnie przytulił i mówi – nic nie mów, kochaj mnie.”

Jak widzimy wcześniej Agnieszka próbowała przyjść do Boga mając wszystko pod linijkę, jednak jak przyszła jako „łajdak” On ją po prostu przytulił.

Link do wywiadu z Agnieszka Chylińską

Wywiad wywołał wiele kontrowersji z racji pojawiających się tam przekleństw.

Ja nie uważam, że dobrze jest przeklinać. Ja uważam, że dobrze jest być sobą, przede wszystkim przed Bogiem. On i tak nas zna. I tylko On może nas zmienić, na lepsze. Czy szybciej, czy wolniej, zależy to od nas. Wiem to bo mnie zmienił i zmienia nadal.

Mrs Kinga Adamiec

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *